„Miłośnicy zwierząt”
21 stycznia 2010, 00:21Ciekaw jestem, jaki jest odsetek osób, które spytane o stosunek do zwierząt wszelakich stwierdzą kategorycznie, że ich po prostu nie cierpią. Oczywiście gusta i preferencje są najróżniejsze - jedni wolą koty, inni kanarki, a jeszcze inni nosorożce. Podejrzewam jednak, że nie ma chyba osoby, która w życiu (najczęściej odbywa się to pierwszy raz w wieku szczenięcym) nie przeszła etapu chomika / psa / kota / kanarka / papugi / rybek czy innego zwierzaka. Owszem - w zależności od asertywności władzy rodzicielskiej faza na zwierzaka kończy się wprawdzie różnie, niemniej jednak nie da się zaprzeczyć, że fazę takową większość jednak miała. Nie jestem tu wyjątkiem - przez ładnych parę lat byłem dumnym hodowcą rybek, potem miałem ciężką fazę, że chcę kota (futrzaste w moim przypadku już niestety nie przeszło).
