29 sierpnia 2011
30 sierpnia 2011, 01:27Poniedziałek, jak to poniedziałek ma w zwyczaju, zaczął się ciężko. Zwlekanie się rano z wyra to nie jest to, za czym ja przepadam. Wręcz przeciwnie – organicznie wręcz tego nie trawię. Tak, słyszałem już nie raz, że jak się wcześnie wstaje, to cały dzień przed człowiekiem i w ogóle. Tylko nikt mi jeszcze przekonywująco nie wyjaśnił, co mi z tego całego dnia, skoro do południa bardziej zombie przypominam niż przedstawiciela homo sapiens… Ale ja nie o tym chciałem jednakże.
