„Miłośnicy zwierząt”

21 stycznia 2010, 00:21

Ciekaw jestem, jaki jest odsetek osób, które spytane o stosunek do zwierząt wszelakich stwierdzą kategorycznie, że ich po prostu nie cierpią. Oczywiście gusta i preferencje są najróżniejsze - jedni wolą koty, inni kanarki, a jeszcze inni nosorożce. Podejrzewam jednak, że nie ma chyba osoby, która w życiu (najczęściej odbywa się to pierwszy raz w wieku szczenięcym) nie przeszła etapu chomika / psa / kota / kanarka / papugi / rybek czy innego zwierzaka. Owszem - w zależności od asertywności władzy rodzicielskiej faza na zwierzaka kończy się wprawdzie różnie, niemniej jednak nie da się zaprzeczyć, że fazę takową większość jednak miała. Nie jestem tu wyjątkiem - przez ładnych parę lat byłem dumnym hodowcą rybek, potem miałem ciężką fazę, że chcę kota (futrzaste w moim przypadku już niestety nie przeszło).

Czytaj dalej...

Sałatka krewetkowo-pomidorowo-pomarańczowo-sałatowa

14 stycznia 2010, 23:50

Tak sobie zerknąłem po kategoriach moich blogowych wpisów i wyszło mi, że już baaaaardzo dawno nie wrzuciłem ani pół przepisu na jakieś jedzonko, które ostatnimi czasy zmajstrowałem, a które mi smakowało i nie przeczę - procedurę przygotowawczą powtórzyć mam zamiar. Uspokajając co bardziej spanikowanych, że mi na początku roku odsadziło z jakimiś noworocznymi postanowieniami czy tym podobnymi klimatami - nie, nie jestem na żadnej ścisłej diecie, dalej lubię swojemu podniebieniu i żołądkowi dogodzić. I nie zamierzam tego zmieniać, choć fakt faktem, że ostatnio jakoś mniej miałem chęci czy zapału do nowych eksperymentów. Brakowało po prostu czasu, szczególnie w grudniu.

Czytaj dalej...